Blog > Komentarze do wpisu
Moje prywatne wrzosowisko

Wrzosy są jednymi z moich ukochanych roślinek i dlatego zawsze były w ogródku, a czasami i na balkonie. Rosły w różnych częściach ogródka, ale na jednej z rabatek miały swoje miejsce, gdzie przy okazji zrobiłam eksperyment z kolorową korą, ale nie był to chyba najlepszy pomysł. Wrzosy strzygłam każdej wiosny pozbawiając ich starych kwiatostanów, co najwyraźniej dobrze im robiło, bo wypuszczały ładne nowe pędy. Był tez jeden wrzos "dziki", leśny, który rósł całkiem dobrze w cieniu pod iglakami.

A tak wyglądała rabatka z wrzosami:

czwartek, 15 lipca 2010, kulkakurd