|
|
Blog > Komentarze do wpisu
"Wiszące ogrody", czyli co można sobie stworzyć na dachu
W zeszłym roku kupiłam sobie wrzosa, którego trzymałam na parapecie, ale kiedy zaczął się rozrastać, postanowiłam że muszę go gdzieś "przeprowadzić". I zorganizowałam taką przeprowadzkę, przy okazji postanowiłam, że zorganizuję też wrzosowi jakieś sensowne towarzystwo. W tym celu: zakupiłam paczkę ziemi ogrodowej i nasion (pięć gatunków: nasturcja, groszek, aksamitka, petunia i bratki), przywłaszczyłam od właścicieli domu dwie misy-doniczki, nabyłam drogą kradzieży kilka zaszczepek. To wszystko postanowiłam zainstalować na daszku przed moim oknem. Nasionka kiełkowały tak:
Z tymczasowej "kiełkowalni" sadzonki zostały przeniesione na stałe miejsce, czyli tu:
A tak wyglądała druga misa w poszczególnych fazach wzrostu:
Wszystko razem wygląda teraz tak:
A to poszczególne egzemplarze w zbliżeniu:
A przy okazji tej roślinki - pytanie do fachowców - kim toto jest?:
środa, 21 lipca 2010, kulkakurd
Komentarze
ksanthos
2010/07/23 02:49:02
Toto najprawdopodobniej jest Houttuynia cordata (hołtujnia sercowata lub pstrolistka sercowata) odmiana 'Cameleon' lub inna barwnolistna.
2010/07/23 21:44:00
dziekuje pon ownie za "toto", o nazwe pytalam, bo zamierzam miec kiedys w prawdziwym ogrodzie i dobrze by bylo gdybym wiedziala co chce. przyznam, ze nie znalam tej roslinki wczesniej, w kazdym razie z nazwy na pewno nie.
pozdrawiam! |